Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
jojo123
Dołączył: 05 Maj 2010
Posty: 4
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pią 15:10, 14 Maj 2010 Temat postu: Z życia Karoliny cd |
|
|
Witam wszystkich Przesyłam ciąg dalszy mojego opowiadania:)
Mam dość takich ludzi, chcę wreszcie znaleźć dom, w którym zostaniemy na zawsze, chcę mieć swoje miejsce na świecie, ale na razie się na to nie zanosi...Wtedy nie wiedziałam jak bardzo się mylę.
Zeszłam do kuchni i mimo próśb mamy zjadłam tylko jedną kanapkę. Powinnam być odporna na stres, w końcu nie pierwszy raz idę do nowej szkoły, liczę, że to moje ostatnie wejście w nowe, gimnazjalne mury.
Dzień był upalny, więc założyłam tylko rybaczki, żółtą bluzkę na krótki rękaw, tenisówki, a na rękę bransoletkę od Martyny- przyjaciółki z podstawówki. Nadal utrzymujemy ze sobą kontakt, głownie pisząc mejle.
Mama zawiozła mnie na miejsce. Szkoła była duża, z brązowej cegły. Trochę przypominała te z amerykańskich filmów, równo przycięta trawa i weseli uczniowie.
Wysiadłam z samochodu, mama życzyła mi powodzenia i szybko odjechała. W drzwiach natknęłam się na grupę dziewczyn. Wszystkie były modnie ubrane, z papierosami w rękach. O dziwo nie zwróciły na mnie żadnej uwagi.
Hol był duży i zatłoczony. Uczniowie pchali się w każdą możliwą stronę. Ktoś mnie potrącił, straciłam równowagę i wszystko co trzymałam w rękach upadło na ziemię. Zawstydzona zaczęłam z pośpiechem zbierać swoje rzeczy. Jakaś dziewczyna mi pomogła, spojrzałam na nią z wdzięcznością.
-Hej. Ty jesteś Karolina prawda?- zaskoczyła mnie tym pytaniem, przecież nie mogła mnie znać.- Nie widziałam twojego zdjęcia, ale musisz być nowa, bo wcześniej cię w tej szkole nie było.
Była strasznie rozgadana, czasami przerywała na chwilę by złapać oddech. Była wysoka, z krótkimi, rudymi włosami i okularami na piegowatym nosie.
-Tak, to ja.- drżącym głosem odpowiedziałam i czekałam na kolejną część rozmowy, która według mnie miała być pogardliwa.
-Jestem Sylwia.- uśmiechnęła się dziewczyna.- Wiem, dużo mówię, ale nie powinno ci to przeszkadzać. Jestem córką dyrektora, nie zwracaj na to uwagi, w szkole zachowuje się tak jakby mnie nie znał.
-Aha, to smutne.- byłam speszona. Co miałam jej powiedzieć? Przecież ja jej nie znam i nie wiem po co się mnie uczepiła. I te jej gadulstwo! Tak, przeszkadza mi ono.
-A, zapomniałam dodać, że chodzimy do jednej klasy.- Więcej nie usłyszałam, bo zadzwonił dzwonek, a Sylwia pociągnęła mnie w stroną klasy.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Alojzy.G.Cłopenowski
Dołączył: 24 Kwi 2010
Posty: 531
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Pią 16:30, 14 Maj 2010 Temat postu: |
|
|
Dobrze, by było pisać w tym samym temacie. Taka moja uwaga na przyszłość.
Pierwsza notka była niebo lepsza. Zaczęło się robić jeszcze bardziej oklepanie Z tym wypuszczeniem wszystkiego z rąk, przesadziłaś... 3/4 filmów się tak zaczyna o nastolatkach... I to by było na tyle, za krótkie by cokolwiek więcej napisać. Przyjemnie się czyta co piszesz, ale fabuła, musi zdecydowanie się zmienić, albo przynajmniej czymkolwiek wyróżniać.
Jak ja nie cierpie negatywnie krytykować... źle się teraz z tym czuje
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
IZA
Gość
|
Wysłany: Nie 15:13, 16 Maj 2010 Temat postu: |
|
|
racz przeczytac 1 rozdzial, a pozniej sie wypowiadaj, ze nie jest to zwiazane z tematem. to po 1, a po drugie: jak pisalam ze wypadlo jej cos z rak nie mialam na mysli zadnego z filmow. Tobie nic nie wypada? no wlasnie, jej tez sie zdarzylo. nie lubisz negatywnie komentowac to tego nie rob.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
IZA
Gość
|
Wysłany: Nie 15:15, 16 Maj 2010 Temat postu: |
|
|
aaaa i jeszcze jedno, nie znasz moich pomyslow, nie wiesz co bedzie dalej. wiem ze zaczyna sie dennie, ale cd Cie zadziwi sory za zlosc ale mnie wkurzyles
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Alojzy.G.Cłopenowski
Dołączył: 24 Kwi 2010
Posty: 531
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Nie 15:23, 16 Maj 2010 Temat postu: |
|
|
Nie chodziło mi o inną historię, ale o temat jako TEMAT, który wcześniej stworzyłaś do tej opowieści. Nie trzeba robić 100 tematów w sumie dla tego samego opowiadania. Nie zrozumieliśmy się w tym miejscu akurat.
Co do reszty, historia jest dosyć oklepana, ale sposób w jaki piszesz jest ciekawy, więc nie widzę problemu. Szczególnie jeśli sama piszesz, że zaczyna się dennie, więc już kompletnie nie rozumiem. Nie chciałem wkurzyć. Następnym razem nie napiszę nic, jak coś nie będzie mi się podobać. I tak, mam nadzieje, że nas zaskoczysz dalszą historią. I tak, nie siedzę w Twojej głowie.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
IZA
Gość
|
Wysłany: Pon 12:52, 17 Maj 2010 Temat postu: |
|
|
aaa no to sory zle Cie zrozumialam. Tak... sadze ze was zaskocze bo chyba jeszcze nie czytales takiej ksiazki z tym co wymyslilam
|
|
Powrót do góry |
|
 |
OSA
Administrator
Dołączył: 12 Sie 2007
Posty: 422
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 3 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: z Europy
|
Wysłany: Pon 14:24, 17 Maj 2010 Temat postu: |
|
|
To się postaraj, bo po Twojej reakcji wnioskuję gigantyczną niedojrzałość i zadufanie. Ja tam lubię negatywnie komentować, a że postami powyżej wprowadzasz paranoję "wszyscy się na mnie uwzięli i nikt nie rozumie mojej artystycznej duszy" to zapowiadam, że nie omieszkam tego robić.
Odnosząc się do powyższej "dyskusji": "racz przeczytac 1 rozdzial, a pozniej sie wypowiadaj, ze nie jest to zwiazane z tematem. to po 1" Po pierwsze zanim na coś odpowiesz przeczytaj ze zrozumieniem to do czego się odnosisz. ->"Pierwsza notka była niebo lepsza." Wielka, mała rada na przyszłość.
"Mam dość takich ludzi, chcę wreszcie znaleźć dom, w którym zostaniemy na zawsze, chcę mieć swoje miejsce na świecie, ale na razie się na to nie zanosi..." - nieprawidłowa konstrukcja zdania.
"Powinnam być odporna na stres, w końcu nie pierwszy raz idę do nowej szkoły, liczę, że to moje ostatnie wejście w nowe, gimnazjalne mury. " - znowu.
"żółtą bluzkę na krótki rękaw" - z krótkim rękawem.
"amerykańskich filmów, równo przycięta trawa i weseli uczniowie. " - tę funkcję lepiej spełniłby myślnik, niż przecinek.
"mama" zbyt blisko siebie w trzecim akapicie.
"w rękach" - w dłoniach.
" Hol był duży i zatłoczony." - jak na polskie warunki lepiej sprawdziłby się korytarz, ale to już wedle uznania.
Te wszystkie rzeczy, które miała trzymać w rękach są co najmniej lekko przesadzone. Nie wiem jak Ty, ale większość nastolatków nie nosi książek, zeszytów i piórnika w dłoniach, a w torbie/torebce/ plecaku, choć zdarzają się i tacy z reklamówkami. Moim zdaniem priorytetem powinno być poprawienie tego elementu.
"Była strasznie rozgadana, czasami przerywała na chwilę by złapać oddech." dodaj po przecinku "tylko", a będzie lepiej.
"zaskoczyła mnie tym pytaniem, przecież nie mogła mnie znać" - "mnie", "mnie".- też to widzisz. Zmień.
"Była strasznie rozgadana, czasami przerywała na chwilę by złapać oddech. Była" - "była", "była" zmień. Nawet w wywiadach nie zaczyna się pytań tym samym zwrotem pod rząd. Zdanie wyżej, mimo, że inny akapit - "było".
"Nie widziałam twojego zdjęcia, ale musisz być nowa, bo wcześniej cię w tej szkole nie było. " Czy nie lepiej byłoby pominąć zupełnie ten fragment z widzeniem zdjęcia? Nic nie wnosi i na dodatek, żeby go nie powtarzać na końcu, sprawiasz że wypowiedź nie brzmi naturalnie.
"Co miałam jej powiedzieć? Przecież ja jej nie znam i nie wiem po co się mnie uczepiła. I te jej gadulstwo! " Trzy razy "jej" na trzy zdania. Dodatkowo "TO jej gadulstwo" i zbędne "ja" w drugim z cytowanych zdań - oczywiste jest, że przy sformułowaniu "nie znam" stoi 1os. l.poj.
"-Jestem Sylwia.- uśmiechnęła się dziewczyna.- Wiem, dużo mówię, ale nie powinno ci to przeszkadzać. Jestem" - znowu powtórki.
Sylwia - tak karykaturalnie i schematycznie przedstawiona postać, że aż nie chce się poznawać więcej szczegółów jej dotyczących.
Spróbuj.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez OSA dnia Pon 22:06, 17 Maj 2010, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Alojzy.G.Cłopenowski
Dołączył: 24 Kwi 2010
Posty: 531
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Pon 15:17, 17 Maj 2010 Temat postu: |
|
|
Dżizus. Od teraz będę się zwracał do Ciebie per Pani Profesor Osa >D Możesz też tak moje opowiadania zredagować? Wszystkie błędy wyłapujesz... to jakiś dar? ;]
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
iza
Gość
|
Wysłany: Wto 13:11, 18 Maj 2010 Temat postu: |
|
|
hmmm.... wiem ze robie duzo powtorek ale mi to nie przeszkadza, bo pisze dla SIEBIE a nie dla WAS, a to lekka roznica
czy to dar? zalezy jak na to patrzysz- moze byc tak, ze Osa krytykuje kazda wypowiedz i cierpi na brak przyjaciol (w co watpie) bo wszystkich tym wkurza, reszte zachowam dla siebie
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Radekkk
Dołączył: 11 Maj 2010
Posty: 2
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Wto 13:38, 18 Maj 2010 Temat postu: |
|
|
dla mnie to jest troszkę dziwne, to zachowanie koleżanki i kolegi...myślałem, że to forum bardziej pomaga danej osobie w napisaniu poprawnego opowiadania niż jej skrytykowanie ... to nie jest normalne. Przystopujcie trochę...to ,że jesteście niby ''pisarzami'' i wszystko wam wolno to nie znaczy ,że możecie tak robić jak wyżej. Założę się ,że tez kiedyś mieliście takie początki, więc zamiast krytykować idiotycznie to można napisać normalnie i powiedzieć co i jak...i pomóżcie dziewczynie...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Alojzy.G.Cłopenowski
Dołączył: 24 Kwi 2010
Posty: 531
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Wto 13:53, 18 Maj 2010 Temat postu: |
|
|
Nie piszesz dla siebie, bo to pokazujesz światu. A to jest wielka różnica. Krytyka zawsze pomaga drogi Radkkku. Osa wytknęła mi każdy błąd i jakoś płakać nie będę. Wziąłem się za ich poprawę i więcej nie postaram się ich popełnić. A co najważniejsze napisałem, że mimo opowiadanie jest przewidywalne miło się je czyta. Więc cholera, ja bym się cieszył, jeśli mimo oklepanego tematu byłbym w stanie przyciągnąć odbiorców. Najpierw wystarczyło by się chwilkę zastanowić, a nie w złości odpisywać. Ciekawe czego byśmy się nauczyli jak każdy by pisał, super, extra i bomba? Czasem trzeba oberwać po łapach linijk.
Jak widzę nawet ja podchodzę do siebie bardziej na luzie. Dżizus...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
OSA
Administrator
Dołączył: 12 Sie 2007
Posty: 422
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 3 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: z Europy
|
Wysłany: Wto 20:03, 18 Maj 2010 Temat postu: |
|
|
Radkkku, nie sądzę, żeby któraś z powyższych wypowiedzi była naprawdę niemiła.
Zrozum... Początki początkami. Krytyka nigdy nie jest przyjemna, ale to na niej można się czegoś nauczyć. Ludzie nigdy nie korzystaliby powszechnie z toalet gdyby od formy raczkującej głaskać ich po główkach za robienie w pieluchy. Nie jest wielkim sukcesem powiedzieć "dziękuję" przy komplemencie, a jest nim nie unosić się przy krytyce. Z braku tej umiejętności wynikają jakiekolwiek upomnienia wyżej.
Błędy wskazuję zwykle gdy są, mam na to ochotę i czas. Uwierzcie oboje, że spędzam na tym trochę czasu, wprawdzie bez nosa w słowniku, ale żeby wszystko wyłapać muszę czytać zdanie po zdaniu i wszystko skwapliwie wypisywać. Gdybym chciała być wredna napisałabym: "Do niczego się to nie nadaje". Dodatkowo wypunktowałabym błędy - bez ich opisu, bo po co ktoś ma się na nich nauczyć zwracać uwagę na pewne rzeczy, jeśli zamiast tego mogę, tej czy innej osobie, zwyczajnie "do*rać". Akurat tę część robię w dobrej wierze.
Brak przyjaciół - nie, mała ilość - tak. Powiem więcej - jest to świadomy, satysfakcjonujący dla mnie wybór, ale poproszę bez większej ilości osobistych wycieczek.
Izo... Naprawdę strasznie mylne założenie - piszę dla siebie, więc mogę z błędami. Znasz na pewno powiedzenie "czym skorupka za młodu nasiąknie(...)". Mniemam, że niegłupia z Ciebie dziewczynka, więc dopowiesz sobie wnioski.
Nikt Cię też nie zniechęca. Wręcz przeciwnie: ja piszę "spróbuj", a Alojzy chwali sposób pisania, określając go jako ciekawy. Spójrz na to obiektywnie, a nie przez pryzmat urażonej dumy, tylko dlatego że nikt nie zaczął się od razu rozpływać jakie to fantastyczne, cool i zwalające z kolan. Z psychologii - cenniejsze są pozytywne opinie, na które się zasłuży.
Pozdrawiam
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
IZA
Gość
|
Wysłany: Śro 13:16, 19 Maj 2010 Temat postu: |
|
|
nie chodzi o moja dume bo zapewniam ze takowej nie posiadam. A co do krytyki.... wytykajcie mi te bledy, ale ja watpie zeby sie cos w tym zmienilo, bo mam taki odruch, to tak jak pisze 'kompac' zamiast 'kapac', przyzwyczajenie, nie zwracam na to uwagi. Nie, pisze to dla siebie, a Wam daje do czytania, nie do oceniania, ale robcie to dalej bo milo sie czyta Wasza krytyke a co do ciaglego uzywania slowa 'mnie', nie pomyslalas ze bohaterka jest egoistka i uzywanie tego slowa sprawia jej radosc?
|
|
Powrót do góry |
|
 |
OSA
Administrator
Dołączył: 12 Sie 2007
Posty: 422
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 3 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: z Europy
|
Wysłany: Czw 0:27, 20 Maj 2010 Temat postu: |
|
|
Nie pomyślałam. Egoiści mają to do siebie, że są przekonani, iż wszystko im się należy, a więc są pozbawieni tej niepewności i zakłopotania, którym cechuje się Twoja bohaterka. Albo "mnie" do poprawy, albo zmień na adekwatne do bycia egoistką całe zachowanie postaci. Dodatkowo, w stosunku do reszty powtórzeń i ich ilości, brzmi to jak nieporadność językowa, a nie stylizacja.
Odnotowuję nieudany sarkazm. Z takim założeniem nie licz na żadne odpowiedzi pod swoimi tekstami. Dlaczego? Bo "nie dajesz tego do oceniania". To forum z opcją pozwalającą na pisanie komentarzy. Nie wiem czego zatem oczekiwałaś zamieszczając tutaj opowiadanie - uświadomię Cię jeśli nie wiesz, na innych forach o tym "profilu" również treści są komentowane.
Jeśli chodzi o dalsze pisanie komentarzy to mogę nieświadomie walić grochem o ścianę, ale na świadome wykonywanie tej czynności nie mam czasu, ochoty, a na dodatek dysponuję zbyt dużym szacunkiem do samej siebie. Co do Twojego rzekomego braku dumy - bez złośliwości polecam wizytę u specjalisty, ponieważ najwyraźniej okłamujesz samą siebie i ktoś powinien Ci to uświadomić. Najlepiej osoba, której za to zapłacisz, bo inaczej i tak to olejesz.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
IZA
Gość
|
Wysłany: Czw 13:03, 20 Maj 2010 Temat postu: |
|
|
hmmmm... sadze ze oleje rowiez specjaliste bo takiego nie potrzebuje i zapewiam Cie, ze nigdy mi sie nie przyda jego pomoc. A co do powtorzen, wiem ze mam ich pelno, ale mi z tym dobrze.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group, Theme by GhostNr1
|
|